Wykonaj test na COVID 19
Sprawdź

Usługi

Codziennie reagujemy na trudne sytuacje, jakie mogą spotkać każdego z nas.
Nasi doświadczeni Pracownicy zapewniają skuteczną pomoc dla osób w pilnej potrzebie. Zawsze.

Kariera

Kochamy naszą pracę. Łączy nas przekonanie, że każde życie i zdrowie człowieka jest cenne. Dlatego pomagamy wszystkim ludziom, gdy znajdą się w potrzebie. Chronimy zdrowie i życie. To więcej, niż tylko praca. To służba.
Aktualności

Transplantologia

Transplantacja narządów jest metodą ratującą życie i zdrowie pacjentów. Stosuje się ją w przypadku schyłkowej niewydolności organów, które dzięki przeszczepowi zastępują organy dawcy. Wykorzystywane w transplantologii narządy pochodzą głównie od dawców zmarłych. Jedynie nerki i fragmenty wątroby mogą być pobierane od dawców żywych, lecz odsetek tego rodzaju pobrań jest stosunkowo niewielki. W Polsce wskaźnik liczby przeszczepów nerek od żywych dawców – w przeliczeniu na 1 mln mieszkańców wynosi 0,8 – i jest jednym z najniższych w Europie. Trzy razy częściej nerki przeszczepia się w Czechach, siedem razy częściej w Niemczech, Hiszpanii i Francji, nie wspominając o Holandii, gdzie takie operacje wykonuje się 27 razy częściej. A każdy przeszczep oznacza uratowanego pacjenta. 

Na 500 szpitali w Polsce mających potencjał dawstwa, czyli własny oddział intensywnej terapii, narządy do przeszczepienia zgłasza tylko połowa. Na liście oczekujących jest 1000 pacjentów czekających na nerkę, 150 na wątrobę, prawie 400 na serca, do tego dochodzą trzustki, trzustki z nerkami, płuca – łącznie 1760 osób. Z ustaleń kontroli NIK wynika, że w latach 2016-2021 czas oczekiwania na przeszczep narządu sukcesywnie się wydłużał. W 2016 r. rekordziści na transplantację czekali ponad 4 lata (1599 dni), a w 2020 r. już nawet 12 lat (4382 dni). W latach 2016-2020 pobrano łącznie od dawców zmarłych (u których stwierdzono śmierć mózgu) 7882 narządy, a przeszczepiono 7344 narządy (93 proc. pobranych). Z kolei od dawców żywych pobrano w sumie 352 narządy i tyle samo przeszczepiono. Największą liczbę, spośród ogółem pobranych narządów, stanowiły nerki – 4881 (61,9 proc.) i wątroba – 1690 (21,5 proc.). NIK zwraca uwagę, że Minister Zdrowia wstrzymał bezterminowo prace nad projektem ustawy Prawo transplantacyjne, rozpoczęte jeszcze w 2017 r. Brakuje zmian, które mogłyby przyczynić się do poprawy organizacji i funkcjonowania transplantologii w Polsce.

Dajmy innym życie po naszej śmierci. W niebie wiedzą, że narządy są nam potrzebne tu, na ziemi – apeluje prof. dr hab. n. med. Wojciech Lisik, zastępca dyrektora ds. transplantologii UCK WUM, placówki, która otrzymała zgodę na rozszerzenie usług transplantacyjnych o przeszczepianie serca i płuca.

W Polsce – teoretycznie – można pobrać narząd od każdego, kto nie zgłosił za życia sprzeciwu. Zgodnie z przepisami zwłoki nie są własnością rodziny, są własnością państwa, które może dysponować narządami. Sprzeciw zgłasza się go do Centralnego Rejestru Sprzeciwów. Dzisiaj w Rejestrze jest zgłoszonych dwadzieścia parę tysięcy sprzeciwów. Można też nosić przy sobie kartkę ze sprzeciwem podpisaną swoim imieniem i nazwiskiem z treścią: „proszę nie pobierać ode mnie narządów po mojej śmierci”. Osoba taka może wyrazić swoją wolę w obecności dwóch świadków, którzy powinni zrobić z tego oświadczenie i podpisać się pod nim. 

Na szczęście dla chorych czekających na organy zdecydowanie więcej osób nosi kartkę, że się zgadza – to tzw. wola bycia dawcą. Lekarze w pierwszej kolejności pytają członków rodziny o to jaka była wola zmarłego przed śmiercią. Pobranie narządów bez zgody rodziny naraża na zarzut, że „ukradli narządy mojemu bliskiemu”. Dlatego wola rodziny jest traktowana przez lekarzy niezwykle poważnie. Gdyby więcej pacjentów wyrażała pisemnie zgodę na pobranie narządów można by ratować zdecydowanie więcej ludzi.

Warszawa kup abonament
Sprawdź